Poga?stwo greckie
- Wicca
- Rodzimowierstwo s?owia?skie
- Poga?stwo greckie
- Poga?stwo germa?skie
- Szamanizm
- Duchowo?? kobieca
- ?wi?towanie i obrz?dy
- ?wi?ta pór roku
- Polecane lektury
Jedynym bezpiecznym wyznacznikiem ca?o?ci dzisiejszego poga?stwa greckiego (poga?stwa helle?skiego, hellenizmu) jest kult bogów greckich ? Dzeusa, Hery, ich rodze?stwa, dzieci i dalszej rodziny. Wszystko inne ? konkretne wierzenia na temat bóstw, ?wiata, sensu ludzkiego istnienia, dobra i z?a, kszta?t praktyki religijnej, stosunek do mitu, stopie? rekonstrukcji praktyki staro?ytnej itp. ? jest stosunkowo p?ynne. Ka?dy wyznawca (ewentualnie rodzina, kongregacja czy inna grupa) ustosunkowuje si? do tych zagadnie? samodzielnie i nie zawsze tak samo. Prosz? wi?c Czytelnika, ?eby potraktowa? ten tekst jako orientacyjny. Hellenizm nie ma papie?a ani autorytatywnej ?wi?tej ksi?gi.
Bogowie
...i boginie oczywi?cie te?. Jest ich du?o i jest ca?kowicie pewne, ?e nie znamy wszystkich - istota boska mo?e mieszka? w ka?dej rzece, nawet ka?dym drzewie (a w?a?ciwie by? t? rzek?, by? drzewem? albo jego dusz?). Najdostojniejsi z nich to bogowie olimpijscy. I niby znamy ich wszyscy, bo czytali?my w szkole mitologi? greck?. Czyli wszyscy ?wiemy?, ?e Dzeus (Zeus) to bóg piorunów, a Afrodyta ? bogini mi?o?ci.
Takie pojmowanie bogów, sprowadzanie ich do funkcji, jakie pe?ni? w panteonie ? i w ludzkich modlitwach ? to oczywi?cie pewne uproszczenie. Afrodyta jest te? bogini? morza i ?eglugi, a w pewnych swoich aspektach ? wojny i ?mierci, zjawisk s?abo na pierwszy rzut oka przystaj?cych do seksu i mi?o?ci. Niezale?nie od tego funkcjonalnego pojmowania (które jest dobrze zakorzenione w my?leniu staro?ytnych Greków) bogowie jawi? si? w micie jako osoby (osobowo?ci?). Na przyk?ad ?adna ?funkcja kultowa? Apollona nie t?umaczy, dlaczego bóg ten wydaje si? nie mie? szcz??cia w mi?o?ci. Dzisiaj poganie greccy ucz? si? swoich bogów od nowa, w bezpo?rednim kontakcie z nimi, przez obrz?d, modlitw? i inne praktyki religijne. Zdecydowanie nie wystarczy ?co? przeczyta??, bo bogowie nie s? statycznymi poj?ciami, które mo?na sobie przyswoi? za po?rednictwem tekstu. ?liskim (cho? oczywi?cie nie ca?kiem bezu?ytecznym) ?ród?em wiedzy o bogach s? zw?aszcza opracowania mitologii. (Inna rzecz, ?e ja si? w bogach zakocha?am, jako ma?a dziewczynka, czytaj?c Parandowskiego ? by?a to jedna z moich pierwszych ?doros?ych? ksi??ek.)
Tre?ci? i sensem poga?skiej religii greckiej jest nie tyle wiara w bogów ? wiara odgrywa raczej rol? s?u?ebn? w stosunku do kultu ? co relacja z nimi: wchodzenie w t? relacj?, podtrzymywanie jej, piel?gnowanie i rozwijanie. Nie jest w ludzkiej mocy utrzymywanie intensywnej relacji ze wszystkimi bóstwami panteonu; pewne zwi?zki s? wi?c mocniejsze, bardziej intymne ni? inne. By? mo?e wyboru w tej kwestii dokonuj? sami bogowie, okazuj?c nam swoje zainteresowanie.
Typowa relacja mi?dzy cz?owiekiem a bogiem to po pierwsze relacja mi?dzy s?abszym a silniejszym. To brutalne stwierdzenie nie wyczerpuje oczywi?cie sprawy, ale k?adzie podstawy pod jej bardziej finezyjne aspekty. Po drugie ksenia ? relacja typowa dla kultury greckiej, mo?liwa tak?e mi?dzy lud?mi, oddawana cz?sto s?owem ?przyja??? albo ?go?cinno???, ale oznaczaj?ca te? co? w rodzaju wzajemnej ?yczliwo?ci, lojalno?ci i zobowi?zania. Psychologicznie bogowie pe?ni? te? wobec ludzi role rodziców, nauczycieli, mistagogów (wtajemniczaj?cych w misteria), archetypicznych wzorów ról spo?ecznych i rodzinnych, wybawców. Mi?o?? wyznawcy do boga jest mo?liwa i na miejscu, ale domy?lny stosunek emocjonalny do bóstwa to raczej wdzi?czno??, cze??, szacunek. Z pó?nej staro?ytno?ci (i do pewnego stopnia z poprzedzaj?cych j? ró?nego rodzaju misteriów) wywodzi si? koncepcja bóstwa jako nios?cego zbawienie, nie ?eby zaraz w sensie identycznym z chrze?cija?skim, ale zbli?onym, na ile mog? co? takiego stwierdzi?, przynajmniej emocjonalnie. Grecy epoki klasycznej mieliby mo?e trudno?ci ze zrozumieniem takiego podej?cia, ale jedna z najwa?niejszych cech poga?stwa greckiego to jego poj?ciowe bogactwo, wynikaj?ce z d?ugich stuleci zmieniaj?cej si? stopniowo i stosunkowo dobrze (w porównaniu z innymi dawnymi tradycjami) udokumentowanej religijno?ci.
Praktyki kultowe
Kluczowa praktyka poga?stwa greckiego to ofiara. Od razu trzeba zastrzec, ?e to jedno s?owo, ?ofiara?, obejmuje szereg zachowa? religijnych zupe?nie do siebie niepodobnych i wyra?aj?cych bardzo ró?ne intencje. Dzi? najwa?niejsze s? pewnie te ofiary, które polegaj? na symbolicznym podarowaniu czego? bogu, i te, w których przewa?a idea wspólnego posi?ku, w którym bior? udzia? i ludzie, i bogowie. Zw?aszcza ta ostatnia koncepcja jest podstawowa dla ca?ej religii greckiej, w której znaczna cz??? obrz?dowo?ci obraca si? wokó? jedzenia. To, kto, co, z kim i w jakich okoliczno?ciach je, wyra?a bowiem wspólnot? ? i odpowiednio jej brak i jej granice.
Dzi? sk?adamy bogom w ofierze g?ównie kadzid?o (zwykle w trociczkach), wino, jedzenie i kwiaty; czasem drobne przedmioty, wytwory naszych w?asnych r?k, wiersze. Niektóre ofiary s? palone, inne sk?adane na o?tarzu, a potem zostawiane na dworze dla dzikich zwierz?t (co w mie?cie oznacza zwykle go??bie :). Niektórzy poganie greccy zabijaj? zwierz?ta na ofiar?. Z tego co wiem, jest to dzisiaj bardzo rzadkie. Za to tak samo jak w staro?ytno?ci, na cze?? bogów ta?czy si?, ?piewa i gra na instrumentach.
Staro?ytna religia grecka mia?a przez wi?ksz? cz??? swojej historii charakter wybitnie spo?eczny. Ofiary sk?ada?y raczej grupy ludzi ni? pojedyncze osoby, ?wi?ta obchodzi?y razem ca?e miasta. W zwi?zku z tym rekonstrukcjonistyczny rytua? grecki jest raczej wieloosobowy. Ale te? trudno sztywno trzyma? si? tu zasad bezwzgl?dnej rekonstrukcji; w swojej najsilniejszej formie wymaga?aby ona w wi?kszo?ci przypadków nie tylko krwawej ofiary, ale te? udzia?u w obrz?dach ca?ej spo?eczno?ci. A czy potrafisz sobie wyobrazi?, Czytelniku, jak ca?y Kraków wychodzi na ulice obchodzi? Panatenaja? (Tylko Zielona Góra zgodnie ?wi?tuje raz w roku Bachanalia i niekoniecznie zaraz z pobo?nymi zamiarami. :)
Wa?ne jest to, kto mo?e rytua? odprawia?: ka?dy. Najlepiej g?owa rodziny (przyjmijmy, ?e w naszych czasach typowa rodzina z?o?ona z pary i ewentualnie jej dzieci ma dwie g?owy, zwykle jedn? m?sk? i jedn? ?e?sk?). Ale ka?da doros?a osoba mo?e si? czu? uprawniona, a na mniejsz? skal? i dorastaj?ca. Kap?a?stwo to dzi? raczej kwestia tego, jak g??boka jest wi?? cz?owieka z bóstwem, ni? funkcja spo?eczna, cho? organizacje zrzeszaj?ce pogan greckich maj? te? swoich ?oficjalnych? kap?anów. W ka?dym razie jest si? kap?anem albo kap?ank? jakiego? boga, nie ca?ej religii. I jest to pozycja szalenie odpowiedzialna, bo bogowie mog? czasem du?o od swoich kap?anów wymaga?. Kap?an jest te? ??cznikiem mi?dzy bóstwem a spo?eczno?ci? ? co nie znaczy, ?e jego po?rednictwo jest niezb?dne do nawi?zania kontaktu.
?wi?ta
Greckie ?wi?to poga?skie to przede wszystkim uroczysto?? na cze?? którego? z bogów, mo?e upami?tniaj?ca jakie? mityczne zdarzenie. Jej zwi?zek z cyklami przyrody i kalendarzem rolniczym bywa ró?ny, czasem zupe?nie lu?ny. Jest to z definicji dzie? pracuj?cy - ?wi?t jest tak du?o, ?e nie mo?na z ich powodu nie pracowa?. Jedne ?wi?ta wypadaj? co rok, inne ? co miesi?c.
Nie ma jednego obowi?zuj?cego wszystkich kalendarza obrz?dowego (w sensie spisu ?wi?t i odpowiadaj?cych im dat). W staro?ytno?ci w?asny kalendarz mia?o ka?de miasto. Najlepiej znamy ate?ski i wielu pogan greckich opiera si? dzi? na nim. W ka?dym razie zak?ada taki kalendarz rok ksi??ycowo-s?oneczny (a nie s?oneczny, jak kalendarz powszechny). Znaczy to, ?e z jednej strony miesi?ce pozostaj? w zgodzie z cyklem faz ksi??yca, z drugiej ? rok pozostaje (mniej wi?cej) w zgodzie z cyklem pór roku. W praktyce przestrzeganie takiego kalendarza mo?e wymaga? troch? zachodu; na szcz??cie jest Hemera ? witryna nak?adaj?ca kalendarz ate?ski na powszechny.
Trudno wybra? tych kilka ?wi?t najwa?niejszych. Dla mnie by?yby to pewnie Panatenaja, Antesteria, Pyanopsja i obchody towarzysz?ce misteriom eleuzy?skim, a w dalszej kolejno?ci pozosta?e (po Antesteriach) Dionizja, Asklepiaja, Hermaja, Tesmoforia.
Magia
Pewne elementy obrz?dowo?ci (przede wszystkim tej staro?ytnej, ale i tej dzisiejszej) zahaczaj? o magi?, ale nie s? normalnie tak pojmowane. W staro?ytno?ci magia (zw?aszcza typu czarostwa) mia?a z?? opini?. Dzisiejsi poganie greccy raczej nie ?pracuj?? z bogami na co dzie?, w ramach swojej zwyk?ej religijno?ci. Jednak samo neopoga?skie poj?cie ?pracowania z bogami? wywodzi si? z pó?noantycznej greckiej teurgii (która oznacza?a raczej dzia?anie zgodne z wol? bogów, wprowadzanie ich woli w czyn, ni? pos?ugiwanie si? bosk? moc? do w?asnych celów). Tak rozumiana magia teurgiczna mie?ci si? w ?wiatopogl?dzie wielu i praktyce niektórych Hellenów, ale pozostaje raczej na marginesie ich religii. Greckie obrz?dy magiczne s? raczej jednoosobowe. Imponuj?c? bibliotek? materia?ów na temat greckiej magii neopoga?skiej (Bibliotheca Arcana) prowadzi Apollonios. Istnieje te? zakon okultystyczny nauczaj?cy tre?ci, które ??cz? w sobie elementy hellenizmu, thelemy i szeroko rozpowszechnionych praktyk Z?otego Brzasku, the Threskian Order.
Warto?ci
Grecja jest ojczyzn? naszego dzisiejszego podej?cia do warto?ci, do dobra i z?a. Ale etyka rozwija?a si? przede wszystkim w ?wieckim kontek?cie dyskursu filozoficznego i wychowania obywatelskiego (o tyle, o ile mo?na w kulturze greckiej mówi? o czym?, ?e jest ?wieckie). Sama religia grecka, nieskodyfikowana, niescentralizowana, nie nakazuje swoim wyznawcom wprost post?powa? wed?ug takiej, a nie innej koncepcji moralno?ci. Warto?ci, które id? z ni? w parze w ?wiatopogl?dzie greckim, i pod którymi podpisa?aby si? chyba wi?kszo?? dzisiejszych (i staro?ytnych) greckich pogan, to pobo?no??, przestrzeganie wspomnianej wy?ej zasady ksenia (wobec bogów i ludzi) i wystrzeganie si? hybris (zarozumia?ej pychy, ale i okrucie?stwa), szacunek dla starszych. W dalszej kolejno?ci ? odwaga, przyja??, trwa?o?? rodziny. Swoje cnoty kardynalne (sprawiedliwo??, m?stwo, umiarkowanie i roztropno??) chrze?cija?stwo odziedziczy?o po greckiej tradycji filozoficznej.
Wa?ne jest to, ?e nasi bogowie nie stoj? konsekwentnie na stra?y ludzkiej moralno?ci. To znaczy zdarza im si? to, ale cz??ciej pozostawiaj? to nam samym, uwa?aj?c mo?e, ?e jeste?my doro?li i nie trzeba nam bez przerwy przypomina?, co jest dobre, a co z?e. W micie, który cz?sto podchodzi do tych spraw z przymru?eniem oka, bogowie nieraz zachowuj? si? bardzo nieprzystojnie, dopuszczaj?c si? czynów nie licuj?cych, zdawa?oby si?, z ich godno?ci? ? i po prostu niemoralnych. Nie s? wi?c w ?adnym jednoznacznym sensie wzorami moralnymi.
Wielu pogan greckich szuka bardziej wyrazistych zasad etycznych poza kr?giem religii jako takiej, w naukach stoików, epikurejczyków, Arystotelesa, Platona. Moralnymi wzorami do na?ladowania s? dla nas takie wielkie postacie historii i mitu jak Herakles, Antygona, Sokrates, Epiktet czy Plotyn.
Wierzenia
Mit, jak wspomnia?am powy?ej, nie zawsze przedstawia bogów w pochlebnym ?wietle. Z drugiej strony poga?stwo helle?skie nie ma jednej obowi?zuj?cej wyk?adni teologicznej. Poszczególne grupy i osoby si?gaj? do teologii neoplato?skiej albo stoickiej, wierze? pitagorejskich i orfickich. A w co wierzy dzi? taki poganin grecki, którego filozofia nie interesuje?
Przede wszystkim: nie znamy ca?ej prawdy i zapewne nigdy jej nie poznamy. ?wiat pozostaje dla nas Tajemnic?. Nie mamy te? na prawd? monopolu.
Bogowie istniej? realnie jako odr?bne byty. To znaczy nie sprowadzaj? si? do masek, aspektów czy przejawie? jednego Boga (ani jednej Bogini i jednego Boga). S? pot??nymi (nie wszechmocnymi), m?drymi (nie wszechwiedz?cymi) i dobrymi (a w ka?dym razie ? przyjaznymi ludzko?ci i ?wiatu) istotami duchowymi. S? immanentni, zanurzeni w ?wiecie jako jego cz??? ? nie stworzyli go i cho? nie?miertelni, nie s? wieczni. Panteon dzia?a na zasadzie pewnej struktury zale?no?ci mi?dzy bogami. Te zale?no?ci to relacje pokrewie?stwa, wdzi?czno?ci, ksenia, si?y i w?adzy. Normalnie bogowie wspó?pracuj? ze sob?, zjednoczeni pod w?adz? Dzeusa, jednak konflikt interesów mi?dzy nimi na ma??, ludzk? skal? (na przyk?ad mi?dzy m?dr? pracowito?ci? Ateny a rozbawion? zalotno?ci? Afrodyty) zdarza si? na ka?dym kroku i nie powoduje kosmicznych kryzysów. Tradycyjnie jest to system patriarchalny, z?agodzony troch? przez kluczow? rol? takich pot??nych bogi? jak Gaja, Rea, Nyks, Styks, Nemezis, Hekate czy Mojry, o których trudno by?oby jednoznacznie powiedzie?, ?e podlegaj? w?adzy Ojca.
?wiat nie jest wieczny, ma pocz?tek w czasie, ale nie zosta? stworzony, tylko powsta? spontanicznie. Nie kr?ci si? te? wokó? ludzko?ci ? cz?owiek jest tylko jednym ze zjawisk tego ?wiata, stworzonym przez Prometeusza ?na boku? i pocz?tkowo trudnym dla Dzeusa do zaakceptowania. Jednocze?nie jego po?o?enie jest nietypowe: jest niezaprzeczalnie zwierz?ciem i równie niezaprzeczalnie istot? duchow? i (kiedy si? postara) racjonaln?. Nic dziwnego, ?e bogowie troch? si? nami interesuj?.
Wierze? na temat za?wiatów, sensu ?wiata i ludzkiego ?ycia, sensu religijno?ci itp. jest sporo, zwykle wykluczaj?cych si? nawzajem. Pod tym wzgl?dem ró?norodno?? dzisiejszej religii greckiej odpowiada ró?norodno?ci przekona? staro?ytnych. Tradycyjnie my?l?cy poganin grecki wierzy, ?e jego ?mier? przetrwa tylko jego cie?, dusza rozumiana jako blade odbicie cz?owieka, p?dz?ca monotonn? i chyba sm?tn? egzystencj? w Hadesie. Ale s? te? autentycznie greckie wierzenia o Tartarze jako miejscu kary, o Polach Elizejskich i Wyspach B?ogos?awionych jako miejscu nagrody, o reinkarnacji. Z tego co wiem, wszystkie one s? dzi? do pewnego stopnia w obiegu w?ród pogan greckich. Wi?kszo?? z nas podkre?la fundamentalny, nieprzekraczalny charakter granicy mi?dzy bogiem a cz?owiekiem, ale i to nie jest element wspólny dla ca?o?ci poga?stwa greckiego. W ka?dym razie pierwotnie sensem maksymy delfickiej ?poznaj samego siebie? by?o ?wiedz, ?e jeste? (tylko) cz?owiekiem?, czyli nawo?ywa?a ona do pokory. Nowe i równie? bardzo istotne znaczenie introspekcyjne nada? tym s?owom dopiero Sokrates. Je?li chodzi o mity, wi?kszo?? z nas uzna?aby je dzisiaj za prawdziwe, ale niedos?owne ? ewentualnie za nieprawdziwe.
Poga?stwo greckie a inne religie
Jeste?my (staramy si? by?) otwarci. Nie odrzucamy bogów innych religii politeistycznych i nie nazywamy ich fa?szywymi; po prostu na ogó? nie utrzymujemy z nimi bli?szych kontaktów. Ale zdarza si?, ?e poganin grecki poczuje na sobie dotyk Izydy albo Dagdy i odpowie temu ?obcemu? bóstwu modlitw?, nawet kultem ? jednorazowo albo na ca?e ?ycie. Oczywi?cie naj?atwiej nam to przychodzi wobec bogów religii, które by?y znane staro?ytnym Grekom, naszym ?duchowym przodkom?. Ale nie ma ?adnego danego z góry powodu, ?eby?my nie mieli z pe?nym szacunkiem, a nawet czci?, podchodzi? do s?owia?skiego Swaro?yca, japo?skiej Amaterasu czy tybeta?skiej Tary.
Z bogami religii monoteistycznych jest o tyle problem, o ile roszcz? sobie prawo do wy??czno?ci; trudno podej?? spokojnie do boga, który (jakoby) twierdzi, ?e wszyscy inni bogowie s? fa?szywi. W razie potrzeby mo?na to zrzuci? na (niektórych?) jego wyznawców albo na nieporozumienia poj?ciowe, ale nie zawsze jest to ?atwe.
Z innymi ?cie?kami o podobnie otwartym nastawieniu poga?stwo greckie mo?na nawet ??czy?, w ka?dym razie tam, gdzie nie prowadzi to do konfliktu ?wiatopogl?dowego. Nasi bogowie maj? opini? zazdrosnych o kult (s?ynie z tego na przyk?ad Artemis), ale nie znaczy to, ?e nie wolno nam czci? innych, tylko ?e nie powinni?my zaniedbywa? naszych.
Kilka poj?? istotnych dla religii greckiej
Hieron, ?wi?to??, to to, co nale?y do boga, jest mu po?wi?cone albo jawi si? jako przepe?nione bosk? moc?. Pierwotnie s?owo to oznacza?o wszystko, co wielkie, niesamowite, zdumiewaj?ce. Hieron to to, co odbiera mow? i zapiera dech w piersiach, co przejmuje dreszczem l?ku i zachwytu. (Ta reakcja emocjonalna na ?wi?to?? nosi nazw? thambos). Odpowiednikiem w Religio Romana jest sacrum.
Hosion to tak?e ?wi?to??, ale w troch? innym sensie. Hieron jest boskie, hosion ? ludzkie. Jest to to wszystko, co nas obowi?zuje, zw?aszcza wobec bogów, czyli w praktyce pobo?no?? (eusebeia), moralno??, unikanie rytualnej nieczysto?ci itp. Odpowiednikiem w religii rzymskiej by?oby wi?c fas. Jednocze?nie hosion to to wszystko w ?yciu, co wprawdzie zbo?ne i obowi?zuj?ce (albo po prostu dozwolone), ale co nie jest hieron, nie nale?y do bogów. Czyli nie tylko fas, ale i profanum.
Anosio (rzymskie nefas) oznacza bezbo?no??, wyst?pek. Najbardziej wyrazistym przypadkiem anosion jest hybris (z?o, pycha, wynoszenie si? nad bogów lub agresja wobec nich), ale anosion to te? np. niedope?nienie z?o?onej bogu obietnicy czy ra??co nieprawid?owe przeprowadzenie rytua?u. Zrozumie? te trzy poj?cia, hieron, hosion i anosion, pomaga u?wiadomienie sobie, ?e hieron i anosion wyznaczaj? z dwóch stron granice hosion. Znaczy to, ?e poga?stwo greckie nie dzieli ?wiata na sacrum i profanum, tylko na te trzy sfery: (1) sacrum, (2) fas / profanum i (3) nefas. Cz?owiek nie powinien ani zni?a? si? do anosion, ani porywa? na hieron.
Theion (bosko??, to, co wspólne dla wszystkich bogów) to jedno z ulubionych s?ów teologizuj?cych filozofów greckich, ale i poj?cie przedfilozoficzne. Oznacza podstawow? zasad?, logicznie pierwotn? w stosunku do bogów, ale nieosobow?. Rozró?nienie mi?dzy theos (bóg, bogini) a theion le?y u pocz?tków pó?niejszego Eckhartowskiego rozró?nienia mi?dzy Gott a Gottheit. U?atwia to porozumiewanie si? z co bardziej mistycznie usposobionymi wyznawcami innych religii, tak?e chrze?cija?stwa.
Miasma (agos) to splamienie, religijna nieczysto??, stan, w którym cz?owiek nie potrafi nawi?za? kontaktu z bogami. Powoduj? go seks, ?mier? (np. dotkni?cie zmar?ego), jedzenie pewnych pokarmów. Nie wszyscy poganie greccy traktuj? dzisiaj ten odziedziczony po staro?ytnych aspekt religii powa?nie, ale na pewno jest on w spo?eczno?ci obecny. To z ch?ci oczyszczenia si? z miazmy bierze si? na przyk?ad powszechnie stosowany zwyczaj mycia si? (a co najmniej mycia r?k) przed modlitw? i z?o?eniem ofiary. Hybris poci?ga wprawdzie za sob? splamienie, ale nie na odwrót; miasma nie jest poj?ciem moralnym i nie jest naszym obowi?zkiem jej unika?, a tylko pami?ta?, ?eby si? z niej oczyszcza?. Do rytualnych oczyszcze? s?u?y przede wszystkim woda, ewentualnie dym kadzid?a.
Kontakty
Zainteresowanie hellenizmem w ostatnich latach zdecydowanie ro?nie. Poza znanymi i ugruntowanymi organizacjami zrzeszaj?cymi pogan helle?skich (takimi jak Hellenion) Hellenizm prze?ywa renesans przede wszystkim w samej Grecji, gdzie pe?ni funkcj? podobn? do rodzimowierstwa s?owia?skiego w Polsce. Miejscami towarzysz? mu tam te same problemy, z którymi boryka si? poga?stwo etniczne w ca?ej Europie: zamieszanie w nacjonalizm, w nawo?ywanie do nienawi?ci, w nietolerancj? religijn?. Przyk?adem trze?wego, pozbawionego piany na ustach podej?cia do poga?stwa greckiego w samej Grecji jest dzia?alno?? organizacji YSEE (Ipato Simwulio Ellinon Ethnikon, Najwy?sza Rada Pogan Helle?skich), której znakomitym dzia?aczem by? polski autor i hellenista, Ermikles, zmar?y w 2010 roku. Jego ciekawy blog wci?? mo?na znale?? i czyta? tu: Agora Ermiklesa.
spisa?a Maja jesieni? 2007
aktualizowa?a Tin wiosn? 2011